Uroda

Idealna czerwona pomadka

14 czerwca, 2016

W ostatnim wpisie było o czerwonej sukience, dziś pora na czerwoną pomadkę. Moim zdaniem nie ma takiego typu urody, który wyglądałby źle w czerwieni. Jedyny warunek to dobranie odpowiedniego odcienia, co wcale nie będzie takie trudne przy obecnej, szerokiej ofercie marek kosmetycznych. Kolejnym aspektem jest wykończenie – przy cerze zmęczonej czy też dojrzałej, matowa pomadka nie będzie prezentowała się korzystnie. Podobnie z błyszczącą, kiedy masz cerę problematyczną. Jeśli poznasz kilka podstawowych zasad, na pewno znajdziesz swoją idealną czerwoną pomadkę.

Bardzo spodobała mi kolekcja Marilyn marki Max Factor, która to obejmuje 4 czerwone pomadki dla różnych typów urody. Dzięki temu każda z nas znajdzie coś idealnego dla siebie.

1 Ruby Red jest najbardziej klasycznym odcieniem czerwieni i w moim odczuciu możliwie neutralnym. To kolor inspirowany Marylin Monroe. Będzie pasował do wyrazistych i kontrastowych typów urody.

2 Sunset Red jak sama nazwa wskazuje to czerwień z domieszką ciepłych pigmentów. Kolor idealny dla rudych dziewczyn bądź szatynek o oliwkowej karnacji.

3 Berry będzie odcieniem idealnym dla większości z nas 🙂 Jeśli masz chłodną, jasną karnację i mysi odcień włosów, ta pomadka idealnie podkreśli i ożywi Twoją urodę.

4 Cabernet to odcień czerwieni zmieszanej z winem. Lekko chłodne pigmenty będą idealnie współgrały z urodą brunetek.

Wszystkie kolory mają kremową konsystencję i świetnie nawilżają usta. Trwałość dobra, ale nie bardzo dobra. Jedyne na co trzeba uważać – pomadki bez konturówki po jakimś czasie lekko migrują. Dzięki uniwersalnemu, świeżemu wykończeniu będą odpowiednie dla każdego wieku. Widać, że kolekcja była bardzo dobrze przemyślana, choć nie ukrywam, że nie jest idealna. Pomadki mogłyby być trwalsze. Są idealne na co dzień, ponieważ nie wysuszają ust. Na szczególne okazje wybrałabym coś trwalszego, ale poszukiwania mojego ideału trwają nadal 🙂

 

swatche (1)

Kolejność trochę pomieszana, od lewej: 2, 1, 3, 4 🙂

swatche (2)

swatche (3)

max factor marylin pomadki (1)
swatche max factor marylin lipstick

Jak dobrze wyglądać z czerwoną pomadką na ustach? Na co zwracać uwagę w makijażu?
  • czerwona pomadka nie lubi konkurencji, makijaż oka powinien być w miarę delikatny. Postaw na cienie szare, chłodny brąz, brzoskwinię, beż bądź róż (wszystko zależne od tonacji czerwieni). Jeśli pomadka ma chłodny odcień, cienie też powinny być chłodne. Na wyjątkowe okazje makijaż oka może mieć dodane złoto lub srebro. Możesz też całkowicie zrezygnować z cieni i użyć samego eyelinera oraz tusz do rzęs;
  • cery młode lepiej wyglądają w jasnych odcieniach, cery dojrzałe w tych ciemniejszych, bardziej nasyconych;
  • cery dojrzałe powinny unikać 100% matu na ustach ponieważ podkreśla on wszystkie zmarszczki, zaś cery problematyczne powinny unikać mocnego połysku (o czym wspominałam na początku wpisu);
  • skóra powinna być dobrze ujednolicona (zastosuj podkład lub BB krem), a brwi podkreślone naturalnie (nie graficznie!). Warto stworzyć dobre tło dla czerwonej pomadki, ponieważ podkreśla ona wszystkie niedoskonałości czy niedociągnięcia;
  • dla bezpieczeństwa zawsze używaj konturówki – czerwień nie będzie migrowała poza obrys ust;
  • róż do policzków powinien być w spójnej tonacji (zasada podobna jak z cieniami do powiek);
  • używaj tylko dobrej jakości kosmetyków, w czerwoną pomadkę warto zainwestować. Nie ma nic gorszego niż zważona czy też rozmazana czerwień na ustach.

 

Jak zapewne zauważyłyście, oprócz pomadek, na zdjęciach załapała się mascara Max Factor Voluptuous False Lash Effect (Podkręcająco – pogrubiająca). Jest on bardzo poprawnym produktem, ale nie skradł mojego serca, głównie z jednego powodu – ogromna silikonowa szczoteczka. Mam problem, żeby zrobić makijaż bez umazania powiek. Efekt na rzęsach zobaczycie na dniach, spodziewajcie się wpisu o makijażu dziennym 🙂

 

mascara max factor

11 komentarzy

  • Reply Ev 14 czerwca, 2016 at 6:50 pm

    Świetny post!

  • Reply Greatdee Blog 14 czerwca, 2016 at 9:33 pm

    Jaaaa jednak wolę bardziej napigmentowane i najlepiej matowe pomadki 😀

    • Reply Kasia Innooka 14 czerwca, 2016 at 11:36 pm

      To prawda pigmentacja nie jest ich mocną stroną, Mi to nie przeszkadza, ale na wieczór/ okazje również wolę mat i lepszą pigmentację. Nadal szukam swojego ideału, jeśli chodzi o trwałość.

  • Reply Kosmetycznie nawiedzona 14 czerwca, 2016 at 9:43 pm

    Dla mnie jednak mat, to jest mat 😉

    • Reply Kasia Innooka 14 czerwca, 2016 at 11:35 pm

      I słusznie, póki jesteśmy młode i mamy zdrowe, nawilżone usta warto używać matów 🙂

  • Reply Kosmeonautka 14 czerwca, 2016 at 11:30 pm

    Ja takie świeże wykończenie wolę w codziennych pomadkach, a przy czerwieni wolę już jak najmniej dodatkowych ozdobników. Dlatego mój ideał to Bourjois, REV 🙂 Mój odcień (01) jest klasyczny i dość uniwersalny, pięknie komponuje się ze świetną jakościowo konturówką Pierre Rene Lipmatic 03.

    • Reply Kasia Innooka 14 czerwca, 2016 at 11:35 pm

      Dzięki, sprawdzę, bo ja swojego ideału nadal szukam! 🙂 Te są dobre na co dzień, ale na większe okazje potrzebuję czegoś trwalszego.

      • Reply Kosmeonautka 14 czerwca, 2016 at 11:41 pm

        No to tę powinnaś zdecydowanie przetestować. Miałam ją w ten weekend na weselu i od godz. 16ej do trzeciej w nocy zrobiłam tylko dwie malutkie poprawki, a jadłam i piłam za troje ;))) A najfajniejsze jest to, że nawet jak się ściera, to robi to „ładnie”, zwłaszcza nałożona na warstwę konturówki. Coś wspaniałego.

  • Reply Lena 15 czerwca, 2016 at 6:59 pm

    Mnie ostatnio porwały pomadki matowe, zwłaszcza z nyx, uwielbiam <3 a co do tuszu, to używam z Clinique High Impact i ta się w ogóle nie odbija a też mam z tym problem 😉

  • Reply Aga_Maga 15 czerwca, 2016 at 7:24 pm

    Polecam Ci szminki we flamastrze avonu. Co prawda maja w ofercie tylko kilka kolorow, ale trwalosc jak dla mnie rewelacja. Troszke inaczej sie je „nosi” niz zwykle szminki, bo tutaj kolor jakby wnika w usta, ale mysle ze dzieki temu sa wlasnie trwalsze.

  • Reply Żurnalistka 17 czerwca, 2016 at 11:52 am

    Czerwona pomadka to najczęstszy element w moim makijażu. Robi cały make’up 🙂 Myślę, że 1 i 2 by mi pasowały, chociaż każda z nas ma inny odcień ust i skóry, więc w praktyce może wypaść inaczej.

  • Leave a Reply