Dokładnie 3 dni temu mój blog skończył 7 lat. Miały być „fajerwerki” czyli ekstra stylizacja w nietypowym miejscu, tort, kwiaty i inne bajery… W końcu tyle lat, jakby nie było ciężkiej ale przyjemnej pracy trzeba uczcić 😉 Niestety jak to czasami bywa, wszystkie plany idą w łeb. Ostatnio miałam dużo pracy i kompletnie się nie wyrobiłam z tym efektem „wow”. Może za rok się uda? Może nadarzy się inna okazja?
Tymczasem urodziny bloga, przemęczona, ale mimo wszystko szczęśliwa spędziłam w Gdyńskim lesie. Chciałabym „umieć w work – life balance”, ale niestety wciąż mi to nie wychodzi. Bo jak człowiek lubi swoją pracę i dodatkowo chce się szkolić to niestety doby na wszystko brakuje.
Czytaj dalej…