Kwiaty w najróżniejszej postaci przeżywają swoje 5 minut, a może i nawet 15… Ja jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo kwiaty w modzie to wzór do którego z chęcią wracam przy każdej możliwej okazji. W dzisiejszym wpisie kwiatów będzie pod dostatkiem, bo ostatnią sesję zrobiliśmy w wyjątkowym miejscu… najpiękniejszej kwiaciarni jaką znam!
Jeśli śledzicie mojego bloga choć chwilę dłużej, wiecie, że mam absolutnego fioła na punkcie motywów kwiatowych . Dlatego jak tylko zobaczyłam nową kolekcję Kwiaty Polskie marki RISK made in Warsaw stworzoną we współpracy z Margo Hupert, wiedziałam, że jedna z sukienek musi być moja <3 Czytaj dalej…
Większość z nas, po otrzymaniu zaproszenia na wesele, ma dylemat co na siebie włożyć. Czynników jest sporo, bo jednak to okazja nie byle jaka. Nie chcemy być ubrane źle, ale zbyt strojnie też nie wypada 🙂 Swojej sukienki szukałam bardzo długo, na szczęście w końcu trafiłam na czerwoną sukienkę, która spełniła wymagania.
Ciągle się zastanawiam dlaczego moja szafa pęka w szwach, a ja nadal mam problem ze skompletowaniem idealnych zestawów, gdzie wszystko ze sobą współgra. Dlaczego? Różnorodność i możliwość wcielania się w różne oblicza, wymaga naprawdę obszernej garderoby, żeby dopasować do każdego stylu brakujące elementy. Na szczęście dzisiejszy zestaw jest dokładnie taki jaki miał być – połączyłam stare z nowym i voila, wcieliłam się w skromną, romantyczną dziewczynę… 😉
Każdy z nas ma takie małe, przyziemne marzenia. Jednym z moich była sesja zdjęciowa w bibliotece, bo kto powiedział że moda i książki nie mogą mieć wspólnego mianownika? Zwłaszcza, że od zawsze lubiłam czytać książki. No, może poza niektórymi szkolnymi przymusowymi lekturami… 😉 Moje małe marzenie w końcu zostało spełnione w Sopotece, a poniżej możecie podziwiać efekty.
Niby wiosna, ale w Trójmieście nadal dość zimno. Dlatego wciąż tkwię w ulubionej kolorystyce zimowej czarno- czerwonej, jeszcze nie przestawiłam się na wiosenne barwy. Dzisiejszy zestaw jest takim moim weekendowym ulubieńcem. Nic odkrywczego, ale czasami właśnie doceniam takie najprostsze zestawy. Mogę spokojnie wtopić się w tłum. No i czarne ubrania przyciągają „łapią słońce”, więc jest mi cieplej. Czytaj dalej…
Jedną z moich ulubionych bajek z dzieciństwa były Muminki, domyślam się że wiele z Was też je lubiło. Do dziś z sentymentem wspominam małą, wredną Mi… Myślę, że mam z nią wiele wspólnego… poza wzrostem 😉 Tym razem nieco upodobniłam się wizualnie, całkiem przypadkiem.
Wiecie, że ja lubię czasami dziwne rzeczy. Z jednej strony kocham nieśmiertelną klasykę, ale z drugiej lubię mieć w szafie trochę charakterystycznych, ekstrawaganckich rzeczy. Do takich właśnie należy czerwony kubraczek, który wynalazłam jakiś czas temu na Showroom’ie. I dziś to właśnie on jest bohaterem stylizacji.
Ubieranie się jest w pewien sposób problematyczne. Ja uwielbiam rzeczy, ekstrawaganckie, kolorowe, wzorzyste, krzykliwe, połączone nietypowo. Czasami jednak doceniam szary sweter i jeansy, za pomocą których mogę się ukryć i stać się niewidzialną na naszych szarych ulicach. Dlatego, pomimo zamiłowań do tych szalonych rzeczy, często sięgam po coś, co nie będzie zwracało zbytniej uwagi innych. Wbrew pozorom, w ogóle nie lubię zwracać na siebie uwagi.
Według prognoz, tegoroczna zima miała być bardzo sroga. Na razie nic na to nie zapowiada – i bardzo dobrze. Dzięki temu mam więcej możliwości tworzenia stylizacji i mogę nosić więcej rzeczy takich „całorocznych”. Do tego jestem strasznym zmarzlakiem, więc każda temperatura poniżej zera jest dla mnie wyjątkowo nieznośna.










