Niezmiernie się cieszę, że słoneczna pogoda zawitała do nas na dobre. Dzięki niej mogłam nareszcie rozpocząć sezon rowerowy. Wiem, że niektórzy z Was jeżdżą tym środkiem lokomocji przez cały rok i ja to bardzo szanuję. Ja jednak lubię kiedy jest ciepło!
Odżywka do rzęs która nie uczula, pielęgnacja która służy nawet skórze trądzikowej czyli kilka słów o kosmetykach Revitacell®
25 kwietnia, 2018Prowadzę bloga od 7 lat i to niesamowite, że wciąż coś jeszcze mnie zaskakuje. Po wielu latach walki z trądzikiem znalazłam kosmetyki, które tak wygładziły, ujędrniły i ujednoliciły moją skórę że nie straszna mi majówka bez makijażu, którą spędzę w górach. Tylko osoby z problemami skóry wiedzą jaki to dyskomfort. Kolejnym zaskoczeniem była odżywka do rzęs, ponieważ od około 2 lat nie mogłam większości z nich używać – wszystkie mnie uczulały. Revitacell® nie! Ok, koniec zachwytów, przejdę do konkretów.
Lubię tworzyć stylizacje 2 w 1 bo takie są najbardziej praktyczne. Często jest tak, że biegnę coś załatwić i potrzebuje bardziej eleganckiego looku, a po powrocie do domu zabieram psa na spacer. Niedawno nadarzyła się idealna okazja aby uchwycić przykład jednej z moich ulubionych stylizacji. Coraz częściej doceniam rzeczy, które mogę komponować na różne sposoby.
…zabiegiem, któremu się poddałam. Kto ogląda Instagram Stories ten wie, a kto nie wie, ten będzie musiał poczekać do jutra na rozwiązanie zagadki. Nie chodzi o nic wielkiego, ale czasami dla lepszego samopoczucia warto skorzystać z fachowej pomocy medycyny estetycznej. Zwłaszcza, jeśli w żaden sposób nie szkodzi to zdrowiu.
Kosmetyków marki Organique używam już od dobrych kilku lat i mam do nich duże zaufanie. Polska marka kosmetyków naturalnych od ponad 15 lat rozpieszcza klientki swoimi produktami. Wcześniej używałam głównie kosmetyków typowo oczyszczających detoksykujących, teraz naszedł czas na coś przeciwzmarszczkowego. Tak, 30 lat to już nie przelewki! Jeśli odpowiednio zadbamy o skórę skutecznie spowolnimy nieuchronny proces starzenia.
Ten kto mnie dobrze zna, wie, że największą słabość mam do torebek i butów. W końcu one najczęściej służą mi przez lata, a nie tylko jeden sezon, dlatego obecnie unikam kupowania modeli bardzo charakterystycznych i modnych teraz, tylko skupiam się na czymś bardziej ponadczasowym, co nie oznacza, że nudnym! Dobre buty są przede wszystkim wygodne, materiał/ skóra jest lepszej jakości, jest mniej podatna na zniszczenia. Są oddychające, stabilne. Torebki się nie deformują, nie odrywają im się uszka i są odporne na zarysowania. No i najważniejsze – ewentualna zmiana wagi dla tych akcesoriów jest niestraszna 🙂
Dokładnie 3 dni temu mój blog skończył 7 lat. Miały być „fajerwerki” czyli ekstra stylizacja w nietypowym miejscu, tort, kwiaty i inne bajery… W końcu tyle lat, jakby nie było ciężkiej ale przyjemnej pracy trzeba uczcić 😉 Niestety jak to czasami bywa, wszystkie plany idą w łeb. Ostatnio miałam dużo pracy i kompletnie się nie wyrobiłam z tym efektem „wow”. Może za rok się uda? Może nadarzy się inna okazja?
Tymczasem urodziny bloga, przemęczona, ale mimo wszystko szczęśliwa spędziłam w Gdyńskim lesie. Chciałabym „umieć w work – life balance”, ale niestety wciąż mi to nie wychodzi. Bo jak człowiek lubi swoją pracę i dodatkowo chce się szkolić to niestety doby na wszystko brakuje.
Jako blogerka, uwielbiam testować nowości, ale też z każdego rodzaju produktów mam swoich ulubieńców, do których co jakiś czas pokornie wracam. Odkąd zapuściłam włosy, miałam problem ze znalezieniem dobrych kosmetyków do pielęgnacji. Takich, po użyciu których moje włosy nie są oklapnięte u nasady i spuszone na końcach.
Idealnie, gdyby każda z nas w swojej szafie miała choć jeden zestaw eleganckich ubrań. Niezależnie od tego czym się zajmujemy na co dzień, w sytuacji kiedy zajdzie potrzeba wyglądać elegancko – mamy co na siebie włożyć. Ja miałam kilka podbramkowych sytuacji, ważniejszych nieplanowanych spotkań, które wymagały ode mnie elegancji. Jako, że na co dzień nie muszę mieć określonego dress code, to nie mam typowo eleganckich ubrań w szafie. W podbramkowej sytuacji zazwyczaj biegłam do pobliskiej do sieciówki, żeby coś kupić na szybko i nie wydać majątku. Niestety jakość eleganckich rzeczy z siecówek pozostawia wiele do życzenia, więc zazwyczaj po jednym praniu rzeczy nie nadawały się do noszenia. Dlatego jakiś czas temu wybrałam się na poszukiwania eleganckiego kostiumu, który rozwiąże moje ubraniowe problemy w razie nagłej potrzeby, a jednocześnie przyda się na co dzień.
Dużą ilość pracy i codziennych obowiązków lubię odreagować oglądając jeden z ulubionych, wciągających seriali. Nie wszystkie są ambitne, rozwijające wiedzę i horyzonty. I nie sądzę, żeby to był powód do wstydu, choć pewnie niektóre z Was mają odmienne zdanie. Ja przy takich lekkich produkcjach po prostu najlepiej odpoczywam po ciężkim dniu. Nie myślę, tylko się relaksuję/ Sama wiele razy szukałam w czeluściach internetu polecanych seriali, żeby znaleźć inspiracje, dlatego mam nadzieję że ta lista się komuś przyda. Czekam również na Wasze polecenia!





















