Tak ogromny i bogaty wybór kosmetyków i ich kolorów powinien zachęcić nas do małych eksperymentów. Przynajmniej od czasu do czasu, bo dzięki temu możemy odkryć nowe, ciekawe połączenia. Ja tym razem postawiłam na makijaż w odcieniach brzoskwini i burgunda. Taki makijaż oczu będzie dobrze kontrastował z każdą tęczówką. Trzeba jedynie uważać przy zmęczonych oczach i zaczerwienionych spojówkach, bo w tym wypadku cienie mogą optycznie wzmocnić efekt zaczerwienionych oczu.
Odkąd kupiłam paletkę Chocolate Bar, wszystkie inne cienie do powiek poszły w odstawkę. Są niesamowicie napigmentowane, dobrze rozprowadzają się na każdej bazie pod cienie, mają idealną konsystencję i nie osypują się. Chwilę po moim zakupie, wyszła kolejna nowość, paletka Sweet Peach. Od razu wiedziałam, że będzie świetnym uzupełnieniem tej pierwszej, chociaż mają ze sobą wiele wspólnego, z resztą zobaczcie same. Czytaj dalej…
Wiele z nas żyje w przekonaniu, że im droższy kosmetyk, tym lepszy. Niekoniecznie tak jest, ale niekiedy są przesłanki, żeby zainwestować więcej. Najważniejsze, by być świadomym konsumentem i uniknąć rozczarowań za niemałe pieniądze. Dziś zapraszam na recenzję pomadek do ust trzech różnych marek: Clarins, Yves Saint Laurent oraz Chanel. Jak wiecie, lubię mieć porównanie i staram się dokonywać mądrych zakupów. Dobrze wiem, że cena nie świadczy o jakości produktu, dlatego w mojej kosmetyczce i kuferku można znaleźć cały wachlarz kosmetyków: od tańszych, po droższe. Czytaj dalej…
Salony firmowe KIKO Milano są już od około 2 lat w Polsce, więc nareszcie mogłam dokonać osobistych zakupów, a nie przez internet. W przypadku kosmetyków jest to duża zaleta, zwłaszcza jeśli nie znamy marki dobrze i chcemy poznać konsystencje kosmetyków. Kolejnym argumentem do zakupów na żywo był fakt, że wcześniejsze zakupy, których nie robiłam osobiście, nie były udane. Czytaj dalej…
Od wielu lat tworzę kosmetyczną listę zachcianek, do której systematycznie dopisuję kolejne pozycje „must have”. Oczywiście nie jest tak, że wszystko biegnę i kupuję, ale jak kończy mi się dany kosmetyk bądź poprzedni się kompletnie nie sprawdził, zazwyczaj patrzę czy mam na liście coś z polecanych przez Was kosmetyków.
W kolejce do recenzji utknęło kilka podkładów. Próbuję, testuję, kombinuję, żeby jak najlepiej poznać ich właściwości i móc Wam je polecić lub zwyczajnie odradzić. Niestety jeśli chodzi o ten rodzaj kosmetyku, to moja cera jest wyjątkowo niewdzięczna i trudna. Dziś zapraszam Was na starcie 3 podkładów marek Lirene, Misslyn oraz Bourjois.
Marka Zoeva jeszcze do niedawna była mi nieznana. Wiele z Was chwaliło te kosmetyki, dlatego postanowiłam zamówić kilka rzeczy do przetestowania. O pędzlach wspominałam już jakiś czas temu, a oprócz nich zamówiłam 3 kosmetyki kolorowe. Zaraz się dowiecie czy było warto.
Przez długi czas dojrzewałam do używania pudrów brązujących, kiedyś stanowiły dodatek na wyjątkowe okazje, teraz nie wyobrażam sobie bez nich codziennego makijażu. Bronzer to kosmetyk magiczny. Wyszczupli, ukryje, wymodeluje, poprawi koloryt. Trzeba jedynie wiedzieć jak go używać i czym kierować się przy wyborze kosmetyku. Dziś chciałam Wam pokazać 3 kosmetyki brązujące których używam już od dłuższego czasu. Czytaj dalej…
Korektor pod oczy to jeden z ważniejszych dla mnie kosmetyków. Używam go codziennie, nawet przy najszybszym i najdelikatniejszym makijażu. Na szczęście nie mam problemu z większymi cieniami ani (jeszcze…) zmarszczkami, dlatego moje wymagania nie są zbyt wygórowane. Najważniejsze, żeby produkt był lekki, nie wysuszał delikatnej skóry i ładne odświeżał spojrzenie. Jeden z dwóch dziś opisywanych produktów jest moim faworytem. Czytaj dalej…









