Kilka dni temu dotarła do mnie przesyłka z naturalnymi kosmetykami nowej polskiej marki Senelle. Pięknie brzmiąca nazwa kryje za sobą asortyment do pielęgnacji twarzy i ciała nasycony naturalnymi składnikami. Jesteście ciekawe?
Większość z nas, po otrzymaniu zaproszenia na wesele, ma dylemat co na siebie włożyć. Czynników jest sporo, bo jednak to okazja nie byle jaka. Nie chcemy być ubrane źle, ale zbyt strojnie też nie wypada 🙂 Swojej sukienki szukałam bardzo długo, na szczęście w końcu trafiłam na czerwoną sukienkę, która spełniła wymagania.
Kiedyś stawiałam na mocniejszy makijaż oczu, ale zauważyłam że z wiekiem, większość kobiet delikatniej maluje oczy i stawia na wyraziste usta. Nie mam pojęcia jaki jest tego głębszy powód, ale jednym z argumentów jest na pewno szybkość wykonania takiego makijażu. Tak przynajmniej jest u mnie, dlatego dziś zapraszam na pierwszą z dwóch części, w której pokażę wszystkie produkty do ust w płynie, których aktualnie używam.
Nie raz o tym wspominałam, ale większość moich rzeczy kupuję na wyprzedażach. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że kolekcje zmieniają się w tempie ekspresowym i co chwilę w sklepach są akcje promocyjne czy wyprzedaże starych kolekcji. Nie czuję potrzeby kupowania czegoś w pełnej cenie, skoro za 2 tygodnie prawdopodobnie będzie już przecenione bądź nadarzą się inne okazje dzięki którym nabędę daną rzecz taniej. Wiecie, takie pozorne poczucie oszczędności, bo kasa i tak została wydana. Ale zawsze coś!
Dzisiejszy wpis jest nieco nietypowy i to nie ja jestem jego główną bohaterką. Dowiecie się o pewnym wyjeździe do Rzymu, mojej misji, a także pokażę pewien osobisty prezent, który niedawno podarowałam. To jak, jesteście ciekawi?
W sieci można znaleźć setki programów lojalnościowych, które oferują użytkownikom rozmaite bonusy czy zbieranie punktów za dokonywanie zakupów. Jednak korzyści są często odroczone w czasie, a punkty czy nagroda, którą możemy otrzymać jest często nieadekwatna do wydanych na wszystkie punkty pieniędzy.
To jest niesamowite, że mamy tak ogromny wybór kosmetyków, bo cały czas odkrywam coś nowego. Niedawno szukałam nowego tuszu do rzęs, zaczęłam przeglądać Douglasowe hity i trafiłam na mascarę Collistar. Zamówiłam. Nie będę trzymać Was w niepewności – sprawdziła się na medal! Czytaj dalej…
Ciągle się zastanawiam dlaczego moja szafa pęka w szwach, a ja nadal mam problem ze skompletowaniem idealnych zestawów, gdzie wszystko ze sobą współgra. Dlaczego? Różnorodność i możliwość wcielania się w różne oblicza, wymaga naprawdę obszernej garderoby, żeby dopasować do każdego stylu brakujące elementy. Na szczęście dzisiejszy zestaw jest dokładnie taki jaki miał być – połączyłam stare z nowym i voila, wcieliłam się w skromną, romantyczną dziewczynę… 😉
Jest niewiele kosmetyków, które są tak uniwersalne i nadają się praktycznie dla każdej cery. Jednym z nich jest róż Nars o wymownej nazwie Orgasm i dziś chciałabym go pokazać tym z Was, które jeszcze go nie znają i szukają idealnego różu dla siebie. Jestem pewna na 95% że odpowiedni dla każdej z Was!
Hybrydy znam i używam nie od dziś, ale od czasu do czasu lubię sprawdzić co nowego w tej kwestii słychać. Dziś chciałam Wam pokazać nową markę lakierów hybrydowych – Realac.





















